Dzis swietowalam urodziny. Dzien jak dzien, oczywiscie milszy od innych, pelen zyczen, usmiechow :) Ale najwspanialsza niespodzianke mialam juz o 6.30 rano kiedy to w drzwiach mojego pokoju zastalam ukochanego W. z prezentem i wlasnorecznie zrobionym tortem, znanym nam z kwejk.pl (probowalam znalezc link, ale sie poddalam ;) ). To bylo najmilsze i najsmaczniejsze zaskoczenie tego dnia, kazdej dziewczynie/kobiecie zycze mezczyzny/chlopaka/meza/partnera, ktory bedzie Was zaskakiwal takimi wspanialosciami, nie tylko w urodziny :)
Pod poltorakilogramowa warstwa m&m'sow znalazlam czekoladowy biszkopt przelozony masa waniliowa (a jakaby inna mogla byc !), calosc otoczona moimi ulubionymi wafelkami WW ( przy okazji nawiaznie do inicjalow mojego lubego :) ) . Bardzo slodki, ale pyszny :)